GK / foxnews.com
Funkcjonariusze policji stanowej z Arkansas w USA badaja okolicznosci zagadkowej smierci Dextera Williamsa, ktorego martwego znaleziono w jacuzzi razem z jego przyjacielem, prezenterem miejscowej telewizji, Brettem Cumminsem. Policjantow, ktorzy znalezli cialo Williamsa z oplecionym na szyi lancuchem, wezwal wlasciciel mieszkania - informuje serwis foxnews.com
Wlasciciel mieszkania poinformowal miejscowa policje, ze wieczorem poprzedniego dnia zaprosil do siebie znanego lokalnego dziennikarza, ktory w jego domu pojawil sie razem ze swoim przyjacielem, Dexterem Williamsem. Mezczyzni mieli razem pic alkohol i zazywac leki, by po jakims czasie przeniesc sie do jacuzzi.
W ostatniej fazie spotkania nie uczestniczyl juz wlasciciel mieszkania, ktory polozyl sie w pokoju obok kilka chwil wczesniej. To wlasnie on rano znalazl cialo Williamsa i spiacego obok w wannie Cumminsa. Wedlug informacji policji prezenter mial wyjsc z mieszkania, jednak wrocil po jakims czasie by porozmawiac z funkcjonariuszami.
Policja odmowila wydania oswiadczenia w sprawie roli dziennikarza w zagadkowej smierci tlumaczac to prowadzonym sledztwem. Pewne jest, ze Cumminsowi nie przedstawiono dotad zadnych zarzutow. Szefowie telewizji KARK, w ktorej pracowal Cummins, poinformowali, ze do czasu wyjasnienia okolicznosci smierci Williamsa, ich prezenter nie pojawi sie na wizji.